top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraAndrzej

Jak powstaje cierpienie, co jest jego przyczyną i jak możesz sobie z nim poradzić?




Przede wszystkim potrzebujesz wiedzy, aby skutecznie medytować. Tylko dzięki odpowiedniej wiedzy, umysł będzie wiedział jak medytować i jak zyskać więcej świadomości. Cierpienie zawsze wynika z niewiedzy. Medytacja podniesie twój poziom zrozumienia na tyle, abyś mógł dostrzec, co się naprawdę dzieje w twoim umyśle, i abyś zobaczył, że nic nigdy nie było zepsute i nie wymagało naprawy. To jest piękno medytacji! Medytacja nie jest o obiekcie, tylko o umyśle. Jednak umysł to nie tylko myśli. Umysł to świadomość. Na początku potrzebujesz konkretnego obiektu, aby uciszyć strumień myśli i abyś mógł zobaczyć czym jest świadomość. To zawsze twoja świadomość obserwuje obiekt medytacji, nie ty. Nie jesteś świadomością.

Kiedy medytujesz, twoja uwaga spoczywa na obiekcie medytacji. Medytacja to obserwacja jak uwaga umysłu przemieszcza się z jednego obiektu na drugi. Do tego potrzebujesz uważności, czyli musisz PAMIĘTAĆ, aby obserwować ruchy umysłu. Po co to robimy? Nie po to, żeby uzyskać jakiś stan umysłu, tylko po to, aby zrozumieć czym jest cierpienie, jaka jest jego przyczyna i w jaki sposób może ono ustać.

Kiedy jesteś z obiektem medytacji, myśli płyną w tle, bądź ich w ogóle nie ma. Wtedy możesz zobaczyć jak działa proces odpowiedzialny za powstawanie cierpienia. Uwaga umysłu obserwuje obiekt medytacji i nagle pojawia się bolesne doznanie. Doznanie, które powoduje, że powstaje napięcie. To właśnie napięcie odrywa twoją uwagę od obiektu medytacji. Pojawiają się myśli na temat tej niechcianej sytuacji i jak byłoby dobrze, gdyby jej nie było. Inaczej mówiąc, pojawia się pragnienie. Kiedy umysł czegoś pragnie, chce czegoś więcej lub czegoś nie chce w ogóle. Umysł bierze to osobiście. Tworzy wtedy poczucie, że to TY tego chcesz/ nie chcesz - to jest iluzja siebie. Kiedy napięcie (pragnienie) odrywa uwagę umysłu od obiektu medytacji, zwykle próbujesz za pomocą myśli kontrolować swoje odczucia, ale odczucia to jedno, a myśli to drugie. Nie możesz za pomocą myśli kontrolować tego, co czujesz. Przecież nie prosiłeś, aby pojawiło się tamto bolesne doznanie, prawda? To doznanie pojawiło się, bo zaistniały ku temu odpowiednie warunki. Istnieje prawda chwili teraźniejszej. Walka z prawdą zawsze kończy się cierpieniem. Zaraz po tym jak pojawią się u ciebie pierwsze myśli, pojawi się również twoja nawykowa reakcja. Reagujesz na to, co czujesz. Ale kto tak naprawdę reaguje? Nie ma w tym żadnego JA. To tylko pusty bezosobowy proces.

Cierpienie to identyfikacja z myślami. W tym przypadku przyczyną cierpienia jest napięcie, które pojawiło się kiedy bolesne odczucie potraktowałeś osobiście (to jest moje, to jestem ja).

Bierzesz osobiście odczucie, bo w umyśle brakuje wiedzy na temat jak działa umysł. Jak zwykle pojawiło się napięcie, a potem nawykowa reakcja. Za pomocą myśli próbujesz kontrolować to, co czujesz. Piękno medytacji polega na tym, że nic nie musisz zmieniać, ani kontrolować. Nic nie jest zepsute, ani nie wymaga naprawy. Kiedy tylko umył jasno zrozumie ten proces, sam odpuści. Przestanie identyfikować się z myślami. Nie ma identyfikacji - nie ma cierpienia. Bez jakiejkolwiek presji. Potrzebujesz wglądu w naturę umysłu.

62 wyświetlenia3 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page